Weszłam do budynku i udałam się w stronę szafki . Włożyłam niepotrzebne rzeczy po czym udałam się do klasy . Gdzie większość uczniów zajęła już swoje miejsca ja też zajęłam miejsce w swojej ławce. Chwile potem do klasy weszłam pani West i zaczęła się lekcja . Czas dłużył mi się niesamowicie ale udało mi się przebrnąć przez wszystkie lekcje . Wreszcie dobiegła końca ostatnia lekcja szybko wyszłam z klasy i udałam się do szafki . Zabrałam z niej swoje rzeczy i szybkim krokiem udałam się do wyjścia .Gdy złapać za klamkę ktoś otworzył drzwi z drugiej strony dzięki czemu dostałam nimi prosto w twarz i upadłam na te ochydnie brudne kafelki . AŁ! Leżałam tak chwile zanim zniknęły czarne plamki które widziałam dosłownie wszędzie . Podniosłam się powoli a przede mną stał wysoki mulat . Jak się domyślam sprawca mojego upokarzającego wypadku . Podniosłam wzrok i spojrzałam na jego twarz która nie wyrażała żadnych emocji.
-Aha fajnie chociaż byś przeprosił - pomyślałam ale gdy zorientowałam się ,że się na niego gapie a tłum ludzi patrzy się na nas złapałam swoją torbę z podłogi i wybiegłam ze szkoły . Szybkim krokiem ruszyłam w stronę dom .
*** Oczami Zayna***
Czemu akurat ja muszę niańczyć Victorie jakby sama do domu nie trafiała a jak się tak Harrry o nią martwi to niech on bawi się w szofera . Siedzę tu już od godziny a jej dalej niema . Wkurwiony wysiadłem z samochodu i poszedłem w stronę budynku . Wszyscy się na mnie gapili . Przeskoczyłem trzy schodki i pchnąłem wielkie dębowe drzwi . Nagle coś po drugiej upadło robiąc wielki hałas i drzwi się otworzyły a ja zobaczyłem śliczną brunetkę leżącą na podłodze . Ups musiała dostać drzwiami.
Gdy tak leżała zwróciłem uwagę na jej nadgarstki które były całe pokryte bliznami i świeżymi ranami . Pewnie ma w domu nieistniejącego kota . Biedna dziewczyna ciekawe czemu ma tak zniszczoną psychikę jak ja .Wstała i przez chwile patrzyliśmy się na siebie ale gdy zorientowała się ,że się na nas gapią złapała torbę która leżała na ziemi i uciekła. A ja jakby niby nic poszedłem szukać Victorii . Jak już wreszcie ją znalazłem byłem tak zły bo zabawiała się w najlepsze z koleżaneczkami . Podeszłe do niej z mina mordercy i złapałem za nadgarstek tak mocno że aż syknęła z bólu ale jakoś niespecjalnie mnie to ruszyło. Zaciągnąłem ją do samochodu i wrzuciłem na tylne siedzenie a sam zająłem miejsce za kierownicą .Po czy bez słowa ruszyłem w stronę domu Stylesów.
*Kilka godzin później*
Właśnie wracam od Harrego . Strasznie zmęczyło mnie to zebranie sześć razy wałkowaliśmy ten sam plan . Ale mimo tego postanowiłem udać się do babci na cmentarz bo to jedyna osoba która nie zostawiła mnie jak miałem problem .
***Oczami Allie***
Gdy weszłam do domu w salonie czekał na mnie ojciec i ta dziwka która myśli ,że zastąpi mi mamę
-Allie musimy porozmawiać możesz tu przyjść
- O kochany tatuś pamięta jak mam na imię WOW ! Co znowu
- Jak ty się odzywasz do ojca - Wtrącił Carenn a ja jakbym mogła teraz zabijać wzrokiem to ona by już leżała .
- Nieważne co znowu
- Musimy powiedzieć ci coś ważnego - Przybrała sztuczny uśmiech i myślała ,że w to uwiężę
-Jezu no co
- Posłuchaj Allie Carmen jest w ciąży- w tym momencie mnie zatkało
- I co w związku z tym ? Poza tym że będzie się tu kręcił nowy mały bachor!
- I to że masz 9 miesięcy żeby się wyprowadzić bo jesteś już dorosła a dziecko przebuduje miejsca- Powiedziała zadowolona z siebie a ja myślałam że zaraz jej przywalę- ale musisz sama zapłacić za mieszkanie bo my mamy teraz dużo wydatków
-Co jak ?!- spojrzałam na tatę a on tylko wzruszył ramionami
Nie wiedziałam co mam teraz zrobić . Ze łzami w oczach pobiegłam do pokoju złapałam zapałki i moją najlepszą przyjaciółkę żyletkę i wybiegłam z domu kierując się w stronę cmentarza . Jak zwykle to bywa w Londynie musiało zacząć padać . Ale w tym momencie było mi wszystko jedno chciałam podrostu do mamy .Gdy już tam byłam usiadłam na ławce i zapaliłam zgaszony znicz .Płakałam cały czas . Kolejna łza i kolejna kreska jedna za drugą . Już mnie tu nic nie trzyma .
-Chcę do mamy - zaczęłam krzyczeć jak opętana robiąc cały czas robiąc głempsze kreski
Nagle wszystko zaczęło się rozmazywać a ja upadłam na ziemię
...
I oto jest pierwszy rozdziała mam nadzieje ,że wam się spodoba jeśli tak skomentuj :)